... a wyszło jak zawsze. ;) Strona wystartowała 28 grudnia 2009 z wielką pompą. Nawet bloga "Dyrektora Marki TLK" zrobili. Już wiem, czemu nie wyświetlają się na nim daty wpisów. Jest tylko jeden, z grudnia... ;)

2 komentarze

W niedługim czasie na każdy pociąg uruchamiany przez naszą spółkę (Intercity - dopisek @) będzie można kupić bilet przez Internet.

Skoro już mam wydawać prawie 2 razy więcej na bilet (czasy kursowania TLK, czyli byłych "pośpiechów" są bardziej dogodne, niż "osobówek"...), to choć nie będę musiał stać w kolejce do kasy, w której muszę płacić gotówką (w kasach biletowych przejętych od Przewozów Regionalnych przez Intericty likwidowane są terminale do płatności kartą - wtf?). Ale póki co, e-ic nawet nie wie, co to za stacja Olsztyn... ;)

Więcej o zmianach w Intercity w roku 2010

11 komentarzy

Na początek nowe, choć moim zdaniem przeciętne logo spółki:
Logo Przewozów Regionalnych
Czyli pozbywamy się PKP z nazwy (podobno oszczędność 7mln rocznie, przy ok 450tys. rocznie kosztów rebrandingu!) i oferujemy nowe, lepsze usługi. ;) Czy nowe i lepsze - to się okaże. Niewątpliwie PR są znacznie tańszą i wcale nie gorszą alternatywą dla PKP IC (w tej chwili pospieszny jedzie do mnie często dłużej niż osobówka dłuższą trasą - a jedno i drugie musi przebrnąć przez remont w okolicach Tczewa), więc kibicuję władzom spółki. Z drugiej strony, nie wiem, czy jako PR (bez podziału) przeżyje długo - Mazowsze i Dolny Śląsk mają już swoje spółki kolejowe, a PKP IC robi wszystko, by pozbyć się konkurencji...

Zmiany wystroju zmianami wystroju, ciekawe są nowe systemy wprowadzane przez PR.

  • Super pomysłem jest zarządzanie ilością składów w zależności od liczby sprzedanych biletów. Jako że przewozy interREGIO nie dostały dofinansowania, to nie powinno być problemu pt. "mamy dofinansowanie na tylko 1 skład". Może wreszcie tłok w okolicach świąt i imprez masowych będzie mniejszy.
  • Bieżące zarządzanie taborem i monitoring dzięki GPS - no cóż, to można skomentować chyba tylko przez "wreszcie". Swoją drogą, czy widzieliście już rozkład jazdy w systemie SITKol, dający m.in. możliwość podglądu lokalizacji pociągów?
  • Ostatni, najmniej opisany w prezentacji, pomysł najbardziej mnie ciekawi. Podgląd na perony z kamer. Ciekawe, jak zostanie to zorganizowane, jeżeli właścicielem powierzchni dworca jest średnio kilka spółek kolejowych + miasto i do końca nikt nie wie, kto za co odpowiada... ;)

Trochę więcej informacji na temat zmian na stronie PR.

15 komentarzy

Tory na trasie Warszawa-Gdańsk od dłuższego czasu są w remoncie. Podobno też miałem to odczuć, w końcu pociąg z/do Olsztyna kawałek trasy po nich pokonuje. Moje zdziwienie było więc spore, gdy planując powrót na Wielkanoc do Olsztyna zauważyłem, że pośpiech Rybak, tradycyjnie jadący 2:55, będzie jechał 3:22. Szybkie sprawdzenie - 27min postoju w Tczewie! Za jakie grzechy? Ale niech im będzie, może zaczęli remont dworca w Tczewie, zdążę na osobówkę, ona stoi tam "tylko" 18min, więc w domu będę szybciej i taniej...

Teraz planuje powrót i... dlaczego ów Rybak w drodze powrotnej może jechać 2:55, a znacznie bardziej mi pasujący Gryf jedzie 3:28, mimo że jedyny dłuższy postój ma w Malborku, ale "raptem" 14min? Masakra...

Btw. remontu nie zauważyłem. :P Kocham PKP.

6 komentarzy

A właściwie wynajmij. Ale wszystko po kolei (ha, a nawet po PKP!), gdyż czas odrobić zaległości. A że nastrój mam dziś czepialski i marudny, to właśnie kolej jest idealna, by zacząć.

Od jakiegoś czasu na Dworcu Zachodnim w Olsztynie, nad wejściem do (byłej?) toalety wisi kartka:
Free Image Hosting at www.ImageShack.us
Jak nic "najbliższa czynna winda w bloku obok". Przy czym o ile mieszkańcy wiedzą, gdzie jest targowisko (całkiem blisko nawet, nie trzeba z bagażami na drugi koniec miasta!), to ja już nie mam pojęcia, gdzie może tam być WC. Ba, zdziwiłem się, że jest. ;)

Gdyby jednak ktoś postanowił się zainteresować, czemu WC jest nieczynne, może znaleźć w najbardziej ukrytym przed pasażerami oknie kartkę:
Free Image Hosting at www.ImageShack.us
"Preferowana działalność: szalet". No tak, bo jeszcze ktoś by sobie zażyczył małej gastronomii w WC... :)

9 komentarzy

Wczoraj wracałem z domu Intercity. A właściwie prawie jak Intercity. Na lokomotywie wciąż napis "Przewozy regionalne", wagony składu "Gryf" relacji Olsztyn-Szczecin te same co zawsze. Nawet bilet, ten co zawsze... oprócz pewnego magicznego dopisku:
Free Image Hosting at www.ImageShack.us
Normalnie szaleństwo! ;)

5 komentarzy

Właśnie kupiłem bez kolejki bilet na PKP Gdańsk Wrzeszcz. Szkoda, że pewne czynniki nie wskazują na początek rewolucji. ;-)

6 komentarzy

Podobno po remoncie torów ma być krócej, bo między 2h a 3h. Pomijając fakt zaufania do PKP ;) pozostaje kwestia, ile dokładnie czasu możemy zyskać. Na razie Wyborcza zajęła się w artykule "Eksperci swoje, PKP swoje" kwestią nowych wagonów obsługujących wysokie prędkości:

Aby wykorzystać w pełni możliwości zmodernizowanej trasy kolejowej Gdynia-Warszawa, potrzebne są składy z wychylnym nadwoziem. Dzięki temu podróż skróci się o 27 minut. Jednak PKP Intercity nie chce ich kupować, gdyż twierdzi, że dzięki nim podróż będzie trwała tylko pięć minut krócej. - To nieprawda, różnica wyniesie co najmniej 17 minut - mówią eksperci.

Zatem co: PKP swoje, eksperci swoje, a Wyborcza swoje...? ;)

8 komentarzy

czy już MacBook? ;)
Free Image Hosting at www.ImageShack.us

30 komentarzy

Z ciekawości poklikałem dalej w "czy wiesz, że...". Dość szybko moją uwagę przyciągnęła informacja:

Osoby niepełnosprawne mogą komfortowo korzystać z usług kolei. Zarówno pociągi PKP Przewozy Regionalne jak i PKP Intercity są przystosowane do ich potrzeb. Po szczegóły kliknij tu (oferta PKP Przewozy Regionalne) i tu (oferta Intercity)

źródło

Oczywiście, zaintrygowany kliknąłem. I jestem porażony ich przystosowaniem i bogactwem oferty. :P

EDITED: Jestem pod wrażeniem. Oprócz tej notki napisałem też maila do PKP. Dostałem odpowiedź, że oczywiście będzie poprawione... i jest. Brawo!

7 komentarzy

Strony PKP są mocno niespójne - sporo linków prowadzi "w kosmos" (w szczególności dotyczy do linków z portalu Kolej na Polskę prowadzonego przez PKP Intercity kierujących do głownej strony PKP Intercity). Jednak zawartość "Czy wiesz, że..." głównej strony PKP przypomina mi, że tylko winny się tłumaczy...:

Koszt zatrzymania pociągu na stacji Włoszczowa Północ oraz ponownego jego rozpędzenia pokrywa w całości tylko jeden kupiony bilet.

żródło

4 komentarze

Ponieważ anghan opisał już dość szczegółowo naszą wyprawę, skupię się tylko na najważniejszych punktach. ;)

Winni, odpowiedzialni, itd.

Kamila i anghan - organizatorzy
Gosia - dzięki Niej przeżyłem (choć nie bez urazów ;) ) i (chyba?) większość ludzi na stoku. Zniszczeń i uszkodzeń flory i fauny też nie zanotowano.

Dwie deski

Z dorzuconymi masakrycznie niewygodnymi butami i dwoma kijaszkami. Sprawiają mnóstwo frajdy, gdy tylko człowiek już umie nałożyć na sobie to wszystko i otrzymać przez dłużej niż minute równowagę, jednocześnie się poruszając. ;)

Niepokorna owocowość

Czyli soczek żurawinowy Tymbarku. Radosny opis na boku kartonika dał nam sporo radości w czasie jazdy pociągiem.

Atmosfera burdelu

...osiągnięta dzięki niezwykle gustownym czerwonym firankom w przedziale i tapicerką w takimże kolorze oraz mojej stopie wyciągniętej w stronę okna z korytarza do przedziału zagwarantowała nam prawie pusty przedział. Ciekawe, czemu starsze panie nie chciały się dosiąść? ;)

Gotowany kalafior

Reakcje ludzi na SMSa "Cześć, czy gotujesz dziś może kalafior?" potrafią być różne, ale zazwyczaj sprowadzają się do "co piłeś?"

Minister zdrowia ostrzega

...zbyt wiele godzin w pociągu negatywnie wpływa na psychikę. Co widać po powyższych punktach. ;)

Jest już ciemno

... a nam jest wszystko jedno i nucimy Feela. To było straszne - gdy udało mi się zapomnieć o tej piosence, to ktoś inny zaczynał ją nucić. Na szczęście po długim myśleniu i pomocy Googli udało nam się przypomnieć, jak brzmi ich druga znana piosenka. ;)
Na dodatek prawie udało nam się być na koncercie Feela. W tym wypadku prawie robi naprawdę olbrzymią różnicę, bo plotka zasłyszana na mieście nie miała w sobie krzty prawdy, a na scenie podobno wystąpiła Sofa (z gościnnym udziałem Wersalki i rapera Tapczana? ;o ).

Czajnik Piotruś

Niewątpliwą furorę w naszym pokoju wzbudził czajnik Piotruś. Byliśmy przekonani, że to nazwa modelu, ale nie! Piotruś nie chciał gotować aż mu się pogroziło lub pogmerało za uszkiem (w zależności od jego nastroju). Za to po wlaniu do niego piwa nie robił więcej problemów. Całkiem smaczny grzaniec z miodem nam wyszedł, mimo braku goździków czy innych przypraw.

Spłuczka

Intrygująca była spłuczka, która napełniała się tylko wtedy, gdy nikogo z nas nie było w pokoju. Wysnuliśmy teorię, że wtedy przychodzi pani i dolewa do niej wody. Gdy jednak anghan uderzył w spłuczkę, która nagle zaczęła napełniać się wodą, teoria została zmodyfikowana: pani zasypia za ścianą i trzeba ją obudzić, aby dolała wody. ;)

Pieniński Park Narodowy

Gdy po naciągnięciu sobie czegoś tam nie mogłem już jeździć, poszedłem na spacer do Parku Narodowego. Bardzo podobała mi się granica państwa - gdyby nie znaki, które nagle zaczęły być po słowacku, nie zauważyłbym. ;) Bardzo doskwierał mi brak aparatu fotograficznego - zrobiłem kilka zdjęć komórką (tak samo, jak następnego dnia w Szczawnicy), ale to nie to samo. ;) Po moim powrocie wszyscy byli rozczarowani, że nic im nie przyniosłem z wyprawy - ale najbliższa miejscowość byłą 3km od granicy, a niestety moje kuśtykanie nie pozwoliłoby mi wrócić na czas.

Na koniec...

Pozostaje mi podziękować za zarażenie narceniem - to naprawdę fantastyczna sprawa, choć z zadowoleniem stwierdzam, że jachcenie jest lepsze. ;) Oczywiście, to kwestia dyskusyjna, niemniej na pewno jachty wychodzą taniej. :D

9 komentarzy
Jakoś strasznie bawi mnie tytuł tego newsa - daje sporo możliwości interpretacji w kontekście "normalności" na PKP. ;)
3 komentarze

Tydzień temu pociąg był spóźniony 20min. Na dodatek skończyły się miejscówki (TLK "Pobrzeże"), więc o ile mnie udało się jeszcze zdobyć jedną z ostatnich, to inni nie mieli takiego szczęścia (tzw. miejscówka bez wskazania miejsca). Co nie przeszkodziło co poniektórym kłócić się, że skoro mają coś takiego, to mogą siedzieć. I już.

Dziś pociąg osiągnął 40min opóźnienia, a ja jechałem ekskluzywnie w 1 klasie... na korytarzu. W 2 klasie szpilki nie dałoby rady wcisnąć. Wysiadając usłyszałem zapowiedź "Kormorana" - 80min opóźnienia.

Trasy pociągów, o których mówię, nie są przesadnie długie. Przynajmniej w kontekście Omówienia rozkładu jazdy pociągów PKP Przewozy Regionalne na rok 2008, konkretnie zdania ze strony 4:

Latem Polska uzyska bezpośrednie połączenie z Irkuckiem; podróżny wsiądzie do pociągu w Warszawie w środę wieczorem, a do celu dotrze po 5-dniowej wyprawie.

Ciekawe, ile toto będzie się spóźniać. ;)

8 komentarzy

W 2007 roku, po raz pierwszy od wielu lat, grupa PKP nie przyniesie strat. W przyszłym roku nakłady na nowe inwestycje kolejowe wzrosną ponad dwukrotnie, do ok. 4,5 mld zł – poinformował minister transportu Jerzy Polaczek.

(za tvn24)

Normalnie nie wierzę. Jeżeli jeszcze dowiem się, że remontują mi tory do domu i ponownie zwiększają ulgę studencką, uwierzę w solidarną IV RP. ;)

29 komentarzy
Siedzę na stacji we Wrzeszczu, czekam na opóźniony 110 min pociąg, przy życiu trzyma mnie pętko śląskiej i tymbark.
Wyrazy współczucia proszę kierować przez SMSa. :P
15 komentarzy
Taka była średnia prędkość dzisiejszego dojazdu do Gdańska. Tak, cosik ponad 170km jechaliśmy 9h. A raczej jechaliśmy 3h, a 6h czekaliśmy w Iławie. Wnioski:
1. jeżeli ma się 25 min na przesiadkę, to się czeka na dworcu, a nie idzie na chwilę do baru. A jeżeli już, to się bierze na wynos.
2. SKMki z Iławy odjeżdżają dokładnie 1 minutę za wcześnie.
3. Przewozy Regionalne tak się pokłóciły z SKM że kupno biletu na tę drugą jest niezłą akrobacją.
4. w Kauflandzie mają bezpłatne i bardzo przyjemne toalety z przemiłą muzyką :P.
9 komentarzy
Piątek wieczór, wracamy z koleżanką do domu. Z powodu remontu trasy koło Szczecina pociąg powinien mieć (wg www.pkp.pl) 82 minuty opóźnienia. Jeszcze w czwartek wieczorem dostałem od Asi SMSa, że na każdej kasie informacja, że "Rybak" do 3 włącznie jeździ z opóźnieniem.
Na PKP Wrzeszcz kolejki do kas straszliwe, z biletem biegiem na zapchany peron, informacja "Opóźniony pociąg takia-a-taki wjedzie na peron ", za chwilę wjeżdża kolejny opóźniony. Naszego nie ma...
Ba, w Informacji też nikogo nie ma, w końcu zjawiła się jakaś "przemiła" pani, która stwierdziła, że "Dziś pociąg był jak trzeba, tzn. z opóźnieniem, ale nie takim" :O. No fajnie, mamy bilety przez Iławę, a następny pociąg przez Elbląg. Znów do kasy. Pani kasjerka równiez bardzo miła. Do mnie: "A widzi pan - i po co pan kupował, teraz pan straci 10% :]" (dopłaciem 2,14), do Asi: "Niech pani idzie do kasy 1". Nic to, że na Wrzeszczu nie ma ani kasy 1, a ni 2, a staliśmy w 3. Idziemy do 8 ;-) - z nadłuższa kolejką. Po 20 minutach Asia słyszy "Ale najpierw pani musi iść do informacji". Po drobnej interwencji, że ja nie musiaem: "to niech pani idzie do kasy obok, tam pani dostanie zerową dopłatę". Ehhh, 3 i ostatnia otwarta kasa - dalej już odesłać nas nie mogą ;-). Udało się. Akurat czas na "Bryzę". Na peronie znowu tłok, jedzie pociąg do Warszawy, zaraz do Poznania. "Bryza" przyjeżdża z półgodzinnym opóźnieniem. No tak, będzie obiad o 22. Choć miejsca siedzące znaleźlismy :-).
Dziś się tylko zastanawiam, którym pociągiem jechać, by dojechać jutro na 9 ;-).
8 komentarzy
O matko i córko, gdzie ja dzisiaj nie byłem... Ale po PKP (po kolei ;-) ). Zjazd był udany, byo bardzo przyjenie i w ogóle miło, aczkolwiek pozostały pewne drobne niesmaczki w związku z kilkoma sprawami - ale to czas pokaże, co z tego wyniknie. Snu też nie było. Od godziny 8 w piątek aż do teraz, tylko drzemki w pociągach. Hexe, przepraszam za pobudkę, jestem pod wielkim wrażeniem, że tam jednak byłaś :>.
Ale powrotui takiego to nikomu nie życzę. Nie dość, że od Elda (pozdrowienia!) na główny ponad godzina, to jeszcze wtarabaniłem się z Quim (również pozdrawiam!) do pociągu do Katowic, gdzie zdążyłem na Hutnika do Wawy. A tam zonk - do Gdyni pełno pociągów, ale w kolejności: 3 ekspresy, 2 IC, 1 ekspres, dopiero późnym popołudniem pośpiech. A ja byłem posiadaczem turystycznego - tylko PKP PR. Dobrze (a może i nie ;-) ), że wiedziałem o osobówce z Bydgoszczy do Lęborka przez Gdańsk. W Wawie po 3,5h czekania trafił się jakiś pośpiech do Bydgoszczy no i jestem. W stanie zbliżonym do zwłok, ale jestem :-). Cieszycie się :P ?
1 komentarz

Miniblog

Gmail przywitał mnie dziś informacją, że mogę włączyć sobie skrzynkę Priorytety. A żeby się dowiedzieć co to, mogę obejrzeć filmik. Filmik fajnie przygotowany, po polsku, szkoda, że zamiast każdej literki "ł" jest literka "ą". ;-)

Swoją drogą: fajne narzędzie, ale wolę sortować samodzielnie na bieżąco. :D

Jeżeli grupka fanatyków religijnych potrafi zablokować działanie świeckiego państwa, na dodatek wbrew opinii Kościoła i harcerzy (to oni w dobrej wierze postawili krzyż, nie agresywne "mohery") to jest źle.

Polecam komentarz apb. Życińskiego.

Stwierdziłem, że to głupio, by po 6 latach mieszkania w Gdańsku wciąż nie być na Westerplatte (gdzie nigdy nie byłem). Wybrałem się na rowerze poleconą trasą: na Nowy Port (obok PGE Arena), promem przez Martwą Wisłę tuż koło Twierdzy Wisłoujście, skąd już niedaleko do samego Westerplatte. Polecam!

W Barcelonie jest gorąco :)

Zrzut z mapki połączeń gdańskiego lotniska.

Powered by Jogger.PL and Tarski · Ported by alberht · Modified by @lan || Valid: XHTML 1.1, CSS || RSS wpisy RSS miniblog RSS wszystko