Zainspirowany wpisem Andrzeja też upiekłem ciacha. Z rodzynkami. A co! ;)
Wg przepisu z Czarnej Oliwki. Nie dodałem cukru, ale następnym razem dodam chyba kapkę miodu. ;)
Zainspirowany wpisem Andrzeja też upiekłem ciacha. Z rodzynkami. A co! ;)
Wg przepisu z Czarnej Oliwki. Nie dodałem cukru, ale następnym razem dodam chyba kapkę miodu. ;)
Zbyt duże stężenie informatyków na metr kwadratowy (a także ich rzeczy w lodówce) powoduje, że czasem jeden z nich musi przeprosić sąsiadkę. Ja na szczęście przeginam ciszej i nie muszę wykazywać się radosną kreatywnością i twórczością. ;)

...bo mieszkając z informatykiem, nigdy nie wiesz, co znajdziesz w łączniku DSowym... ;)

Skutki czerwcowego "nalotu" policji na DSy Politechniki Gdańskiej są odczuwalne do dziś (przeczytać można o tym u Matthewa). Policja co prawda zwróciła serwer (po interwencji nowego Rektora), ale póki co bez dysków. Kwestia papierków i czasu. Gorzej, że na zabranych dyskach znajdował się nasz system rejestracji użytkowników (zwany pieszczotliwie SRU ;) ), bez którego właściwie nie sposób dodać nowych użytkowników, a PG w tym roku sporo ludzi przyjęła...
Jako że tak się dziwnie stało, że kod starego SRU był także na tej maszynie, ruszyły prace, głównie Hrynka, aby stworzyć (a właściwie ukończyć) nowy system. Ostatnie 3 tygodnie w dużej mierze zostały poświęcona na testy (pierwszy w historii przetestowany projekt studencki? ;) ), poprawki, konfigurację naszego drugiego serwera...
I wreszcie po cichu system ruszył w czwartek rano. Na początku nie kasowaliśmy starego spisu użytkowników (mamy możliwość tylko nadpisywania), ale niestety nie zadbaliśmy o informację dla użytkowników - o stronie wiedziały tylko pierwszaki, bo wpisanie dowolnej strony przekierowuje niezarejestrowanych na stronę SKOSu. Zatem gdy wczoraj nadpisaliśmy bazę i większość userów (a jest ich prawie 3000) zostało bez Internetu, to zaczęła się masakra. Nie pomogło na długo zwiększenie limitów połączeń serwera i baz danych - w okolicy południa system po prostu padł. A to był początek apokalipsy. Co prawda każdy, kto miał w zeszłym roku konto powinien zostać zarejestrowany automatycznie, ale niestety ludzie nie potrafią czytać. W rezultacie wczoraj przez mój pokój przetoczyła się fala userów (a to i tak tylko ci, co przyuważyli, że wpadłem na chwilę do DSu...).
Co więc robi admin SKOS PG gdy widzi, że nie będzie miał spokoju? Ja uciekłem na parapetówę Gosi, Podol na zakupy, a ktoś zamknął się w pokoju. ;)
Wczoraj zaskoczyła mnie kartka, którą powieszono obok innych obwieszczeń na drzwiach do mojego DSu.

Dlaczego tak? W budynku mieszka kilku Chińczyków studiujących na Wydziale Gier i Zabaw PG, którzy notorycznie... hm, no właśnie, czy ktoś jest w stanie upewnić mnie, że pani Portierka miała rację? :D W każdym razie podobno stwierdzono, że to jedyna metoda dotarcia do Chińczyków, bo oni po angielsku kiepsko, a po polsku ni w ząb. ;)
Czysta i nowoczesna. Co prawda niska, a i figurę ma niespecjalną, jednak ta jej głębia... Póki co, bije od niej chłód, więc muszę przełamać pierwsze lody.
Czyli wstawili nam wreszcie do akademika lodówki! :D
Gmail przywitał mnie dziś informacją, że mogę włączyć sobie skrzynkę Priorytety. A żeby się dowiedzieć co to, mogę obejrzeć filmik. Filmik fajnie przygotowany, po polsku, szkoda, że zamiast każdej literki "ł" jest literka "ą". ;-)
Swoją drogą: fajne narzędzie, ale wolę sortować samodzielnie na bieżąco. :D
Jeżeli grupka fanatyków religijnych potrafi zablokować działanie świeckiego państwa, na dodatek wbrew opinii Kościoła i harcerzy (to oni w dobrej wierze postawili krzyż, nie agresywne "mohery") to jest źle.
Polecam komentarz apb. Życińskiego.
Zrzut z mapki połączeń gdańskiego lotniska.
Powered by Jogger.PL and Tarski · Ported by alberht · Modified by @lan || Valid: XHTML 1.1, CSS || RSS wpisy RSS miniblog RSS wszystko