Zrzut z mapki połączeń gdańskiego lotniska.
To idź do przebieralni.... Niesamowite. A może lepiej w przebieralni niż do morza...?
trojmiasto.pl wrzuciło sondę, czy ludzie zwracają uwagę na to, czy plaże są strzeżone. I zastanawiam się, skoro 34% odpowiada, że woli niestrzeżone, bo jest mniej ludzi (a 21% to obojętne), to czy rzeczywiście tam jest mniej ludzi? ;)
Zachciało mi się głosować w 2 turze wyborów poza obwodem mi przypisanym, więc podszedłem do najbliższego ZOMu, po stosowne zaświadczenie. O ile dopisanie się do spisu wyborców trwa 3min: pobranie zaświadczenia (bez kolejki), wypełnienie, zostawienie w informacji, o tyle dopisanie się to większa akcja. Przede mną było wg numerka 15 oczekujących, w rzeczywistości koło 8 (widocznie zrezygnowali). A ja nie rozumiem, czemu aby pokazać dowód i pobrać druczek z 2 pieczątkami i podpisem musiałem na nich wszystkich czekać (prawie godzinę), zamiast sobie wypełnić wniosek przez Internet i umówić się na daną godzinę na odbiór...
Z drugiej strony planowanie wizyt, które trwają 1-2 minuty nie ma większego sensu. Udostępnienie takiego systemu na pewno zwiększyłoby też liczbę osób, które ustawiają się w kolejce i rezygnują. Jak zatem przyspieszyć obsługę obywateli pozbawionych podpisu cyfrowego gwarantującego, że to oni osobiście życzą sobie takie zaświadczenie...?
...znanej większości ludzi jako Baltic Arena. Nigdy wcześniej nie byłem na imprezie, którą w jedyny kulturalny sposób można określić jako "piknik rodzinny" ;), ale było nieźle. Pomijając tłumy (ponad 20.000 ludzi odwiedziło w niedzielę plac budowy) i leżący w okolicach gruntu poziom artystyczny występów do grochówy (bezpłatnej!) i kotleta (sądząc po braku kolejki mocno płatnego), to te tony betonu i całe mnóstwo dźwigów i ciężkiego sprzętu robią wrażenie. Dodając do tego ładną pogodę i spacer na Letnicę w tę i z powrotem - warto było. :)
Opis imprezy zawierający znacznie więcej pozytywów jest na stronie miasta, zaś kilka moich zdjęć z wypadu na picasie. :)
Szukałem na Google Maps jakiejś ulicy w okolicy PG, znalazłem co chciałem i z przyzwyczajenia "przejechałem" nad kampusem:

W sumie nie dość, że jakość jakaś taka mizerna, to słabo jak na widok budynku użytkowanego od półtora roku (płytę fundamentową wylano na początku 2005 roku). Zaglądamy na zumi.pl i proszę:

PS. Z dołu nie widać, że na trawniku jest wystrzyżone logo zumi ;)
Wyprawa na rower może być bardzo edukacyjna. Na ścieżce rowerowej wzdłuż plaży w Gdańsku udało mi się przyuważyć starszego pana na rolkach, który odpychał się kijkami do nordic walkingu. To tak się porusza w Finlandii?...
Poza tym nie obeszło się bez małej awarii w rowerze pewnego informatyka (tak, znowu on ;> ). Odkręciła się śrubka przytrzymująca błotnik, który strasznie hałasował burząc spokój nadmorskiej promenady. ;) Na szczęście tuż obok był namiot sprzedający wszelkiego rodzaju szajs dla turystów, więc rozwiązaniem okazał się rzemyk:

Tym razem miałem jeszcze możliwość zrobienia zdjęcia, gdy ochłonąłem. A jakość rzemyka potwierdza fakt, że się urwał w trakcie wiązania. ;)
Szkoda, że tak późno zdecydowałem się na przejście do likwidowanego Kolportera w gdańskim Manhattanie (podobno w Tesco też likwidują). Division Bell Floydów za 30zł strasznie mnie ucieszyło, niestety, nic więcej wartego kupna już nie znalazłem... Niemniej polecam wycieczkę, sporo jeszcze zostało na półkach.
Jako że Zal nie jest już w Samorządzie ETI PG i diabli wiedzą, co ów Samorząd organizuje ;), spieszę donieść, że na stronie pojawił się plakat tegorocznego Rajdu Elektroników. Niestety, nie znalazłem wzoru tegorocznej koszulki - ktokolwiek widział, ktokolwiek wie?
Póki co mam nadzieję, że są lepsze niż "WWW - We Want Women" i "fETIszysta". ;D
Ruszyła strona Kortowiady 2009. Oprócz tego, że korelacja między zaprezentowanymi zespołami, a zespołami twierdzącymi na swoich stronach, że będą nie jest 100%, nie jest źle. Zabawa jak zawsze będzie przednia. Pytanie tylko, jak szybko uda się dojechać do Olsztyna. ;) I czy faktycznie na Prawie i Administracji wygra koszulka z otwieraczem, czy też może krecik lub kruczek. :D
Inna sprawa, to tzw. Technikalia 2009, czyli byłe Neptunalia, były Students' Coalition Festival, czyli juwenalia Politechniki Gdańskiej, o których wiadomo tyle, co nic. Oczywiście strona, składająca się z 1 obrazka, który się rozjeżdża na moim monitorze (ah, ta duża rozdzielczość!) może być złym początkiem dobrych nowin, ale jakoś wątpię. Wszelkie nadzieje w imprezie wydziałowej ETI i EiA.
A tymczasem idę położyć się i słuchać znowu "Controlling Crowds". ;)
Nie to, aby 10st C koło 8 rano oznaczało, że bez kurtki będzie ciepło. Ale za to jak przyjemnie! ;)
Mieliśmy szczęście. W środę spadło mnóstwo śniegu, więc było czym się obrzucać. ;) Po sprytnym zagraniu taktycznym Osiedle Wyspiańskiego oczywiście wygrało z najeźdźcą w postaci Osiedla Traugutta, które zostało zmuszone do ucieczki do siebie. Nie odnotowano większych strat ponad kilka nadwyrężonych kostek, pobitych oczu i całej fury przemoczonych ubrań. Jeden z fajniejszych filmików z bitwy do zobaczenia na Wykopie. Polecam! :)
Właśnie kupiłem bez kolejki bilet na PKP Gdańsk Wrzeszcz. Szkoda, że pewne czynniki nie wskazują na początek rewolucji. ;-)
W Gdańsku może nie spadło go tyle, co na Pomorzu Środkowym, ale też nadał się do uwiecznienia. ;)
Dowcip (?) zrobiony pod DS5 PG kilka dni temu.
Podobno Amerykanie zaczynają prawdziwą gorączkę zakupów świątecznych w piątek, tuż po Dniu Dziękczynienia. Mimo że to dopiero za tydzień, w Galerii Bałtyckiej już dziś natknąłem się na olbrzymie choinki dekorujące całe centrum:

Przy tak wcześnie rozpoczętym sezonie świątecznym nie wszyscy będą mogli chodzić po kolędzie. ;)
Dzisiaj zaraz po wejściu do Carrefoura napadło na mnie stoisko z bombkami i łańcuchami choinkowymi. Dobrze, że byłem przygotowany, bo już w poniedziałek pewna margaryna reklamowała się wypiekiem ciastek w kształcie choinek. Czy mi się tylko wydaje, czy w zeszłym roku szał rozpoczął się dopiero tydzień po Wszystkich Świętych?
PS. Jeśli zaś chodzi o Wszystkich Świętych, udało mi się wreszcie przebrać i wrzucić zdjęcia. :)
22-letnia kobieta na przejściu dla pieszych została potrącona przez tramwaj. (...) Najprawdopodobniej nie zauważyła tramwaju, bo widok zasłonił jej przejeżdżający samochód.
Huh, to niezły był ten samochód! Szczególnie że w tym miejscu jeśli zasłaniał tramwaj, to musiał jednocześnie blokować mu przejazd. Nie ma to jak sensacyjny nius na wieczór. ;)
PS. Naprawdę czas na minibloga. ;)
Dostaję SMSa "W ktorej sali mamy?".
Przewidująco odpisuję "633, 10:00".
Kolejny SMS: "Na 11:30 to jest?"
Aaaargh!
Tydzień temu pociąg był spóźniony 20min. Na dodatek skończyły się miejscówki (TLK "Pobrzeże"), więc o ile mnie udało się jeszcze zdobyć jedną z ostatnich, to inni nie mieli takiego szczęścia (tzw. miejscówka bez wskazania miejsca). Co nie przeszkodziło co poniektórym kłócić się, że skoro mają coś takiego, to mogą siedzieć. I już.
Dziś pociąg osiągnął 40min opóźnienia, a ja jechałem ekskluzywnie w 1 klasie... na korytarzu. W 2 klasie szpilki nie dałoby rady wcisnąć. Wysiadając usłyszałem zapowiedź "Kormorana" - 80min opóźnienia.
Trasy pociągów, o których mówię, nie są przesadnie długie. Przynajmniej w kontekście Omówienia rozkładu jazdy pociągów PKP Przewozy Regionalne na rok 2008, konkretnie zdania ze strony 4:
Latem Polska uzyska bezpośrednie połączenie z Irkuckiem; podróżny wsiądzie do pociągu w Warszawie w środę wieczorem, a do celu dotrze po 5-dniowej wyprawie.
Ciekawe, ile toto będzie się spóźniać. ;)
Dwa tygodnie temu zakończył się w Gdańsku remont znacznej liczby torowisk tramwajowych. Po ponad dwóch latach przywrócono wszystkie linie na normalne trasy, zniknęły autobusy zastępcze, oczojebnie żółte rozkłady jazdy (oznaczające rozkład tymczasowy - ha, ha, bardzo "tymczasowy"), zmiany tras, organizacji ruchu i rozkładów nie będą już występowały co 2 tygodnie. Schemat linii wygląda w tej chwili tak.
W związku z tym postanowiłem kupić bilet na tramwaj (bliżej niż SKM) i właśnie, wszystko jest po staremu, a nie zawsze powinno być:
Na szczęście tanieją bilety miesięczne - ok. 10%, żeby jednak nie było zbyt wesoło, najpopularniejsze bilety jednorazowe (10min) drożeją o 50%. Gdy dodam, że bilet metropolitarny Trójmiasta ma być najdroższy w Polsce (koło 300zł za sieciówkę) właśnie dzięki cenom miesięcznych w Gdańsku, to pozostaje podróżować piechotą. ;)
Panią trzeba było delikatnie odsunąć (usunąć?), bo byśmy tak stali ruski rok...

Jesienne liście mają jeden plus - zakryły błoto ze zgniłych liści leżące tu pewnie kilka lat, a co najmniej zalegające tu od poprzedniej zimy.
Wyrazy współczucia proszę kierować przez SMSa. :P
Namiot miał dodatkowy "smaczek" - na barze wisiała kartka, niby ta co zawsze, a jednak inna. ;)
A poza tym kolejna nowość dzisiejszego dnia - nowy szablon bazujący na szablonie "Tarski". Najpoważniejsza zmiana to zdjęcie w topie by me, "badyle" nad Jez. Długim w Olsztynie.
Może kiedy indziej o sprzęcie, jakim to było zrobione i dzięki któremu popełniłem (może gdzieś kiedyś wrzucę :P) inne zdjęcia. :)




