Oprócz zintegrowanej karty dźwiękowej mam także zewnętrzną. Od jakiegoś czasu (wydaje mi się, że od update'u do 10.04) moje Kubuntu odtwarzało dźwięk dość wybiórczo: odgłosy systemowe działały zawsze, Amarok też, ale flash w FF (i innych przeglądarkach) tylko gdy mu się chciało ;) - tj. jeśli po starcie systemu działało, to już do wyłączenia, jeśli nie, to także aż do wyłączenia.

Nie miałem za bardzo czasu zgłębiać problemu i zwaliłem to na flasha - po jego przeinstalowaniu dźwięk wrócił... na kilka uruchomień systemu. ;) W końcu zacząłem potrzebować Skype'a i znalazłem powód do rozwiązania problemu. Analiza wykazała, że jeśli dźwięk nie działa, to prawie wszędzie: inne odtwarzacze, Skype, etc. I właśnie dzięki Skype (i słuchawkom ;) ) zauważyłem, że dźwięk jest, tylko idzie z zintegrowanej karty - Kubuntu mimo "wyklikania" nie ustawia tego poprawnie. Chwilę zajęło mi znalezienie w Google rozwiązania, więc umieszczam tutaj - w pliku /etc/modprobe.d/alsa-base.conf poniżej linijki

# Prevent abnormal drivers from grabbing index 0

należy umieścić:

options snd_hda_intel index=1

(gdzie snd_hda_intel to moja zintegrowana karta). Zapobiega to wybraniu jej przez system jako "domyślnej", dzięki czemu skończył się hazard przy uruchamianiu. :)