Zachciało mi się głosować w 2 turze wyborów poza obwodem mi przypisanym, więc podszedłem do najbliższego ZOMu, po stosowne zaświadczenie. O ile dopisanie się do spisu wyborców trwa 3min: pobranie zaświadczenia (bez kolejki), wypełnienie, zostawienie w informacji, o tyle dopisanie się to większa akcja. Przede mną było wg numerka 15 oczekujących, w rzeczywistości koło 8 (widocznie zrezygnowali). A ja nie rozumiem, czemu aby pokazać dowód i pobrać druczek z 2 pieczątkami i podpisem musiałem na nich wszystkich czekać (prawie godzinę), zamiast sobie wypełnić wniosek przez Internet i umówić się na daną godzinę na odbiór...

Z drugiej strony planowanie wizyt, które trwają 1-2 minuty nie ma większego sensu. Udostępnienie takiego systemu na pewno zwiększyłoby też liczbę osób, które ustawiają się w kolejce i rezygnują. Jak zatem przyspieszyć obsługę obywateli pozbawionych podpisu cyfrowego gwarantującego, że to oni osobiście życzą sobie takie zaświadczenie...?