Dwa miesiące temu (1 kwietnia) postanowiłem wesprzeć rodzimy rynek muzyczny i kupić 2 płyty zespołu Carrion. Wybór padł na sklep Stereo.pl, ponieważ dostępna była zarówno poprzednia, wydana w 2007 roku płyta (z terminem realizacji do 23 dni roboczych), jak również w przedsprzedaży nowa płyta, która miała być dostępna w ciągu 3 dni od premiery (8 kwietnia). Zamówienie zrobione, pieniądze przelane od ręki, czekam na CDki.
12 kwietnia obie płytki są "w trakcie realizacji" - kurczę, nowa miała już być. Idzie mail, szybka i miła odpowiedź o problemach logistycznych i zapewnienie, że wszystko będzie ok. No to ok. ;) 27 kwietnia kolejny mail - minęły 23 dni robocze. Odpowiedź już nie jest tak miła, zwykłe:
zamówienie, ze względu na swoją trudno dostępność, zostanie wysłane z początkiem maja.
No trudno, tyle czekałem, poczekam jeszcze trochę. Długo nie musiałem czekać, 1 maja (w święto?) w przychodzi mail, że zapasy zostały wyczerpane (nowej płyty także? :o ), zamówienie zostało anulowane i czy może zechciałbym za wpłacone pieniądze kupić coś innego. Jasne że nie chcę. Sprawdzam opinię sklepu na Opineo - ups, no to się w...robiłem. Mądra Małpa po szkodzie - płyty zamawiam w Amazonka.pl (opinie na Opineo b. dobre ;), płytki dojeżdżają do mnie 5 maja), a Stereo.pl proszę o zwrot środków. Na pytanie, kiedy je otrzymam dostaje 4 maja odpowiedź:
w przeciągu 5 dni roboczych.
11 maja (minęło 6 dni roboczych) piszę maila - tym razem brak odpowiedzi. Za to 13 maja dostaje automatycznego maila, że właśnie przygotowano zwrot i powinienem poczekać do 5 dni roboczych... Znowu? Jestem zły, dlatego jeszcze 5 dnia roboczego (19 maja), po księgowaniach w banku piszę maila - odpowiedź z lekka bezczelna:
"Zaksięgowanie zwrotu może potrwać do 5 dni roboczych."
jeżeli do jutra nie otrzyma Pan zwrotu środków na konto, proszę o kontakt.
Na maila wysłanego następnego dnia oczywiście nie dostaję odpowiedzi. 25 maja dzwonię, pan przy telefonie jest bardzo zdziwiony, obiecuje sprawdzić i oddzwonić w ciągu godziny. Ponieważ nie oddzwania, 27 maja kolejny mail (brak odpowiedzi), więc 28 maja kolejny telefon. Tym razem dowiaduję się, że przelewy ze zwrotami wyszły "wczoraj wieczorem i na pewno dziś będą". Jasne, jasne. ;) Pieniądze oczywiście nie dotarły, ale czekam - może 5 dni roboczych od tego "wczoraj wieczorem"? Proszę, mam rację, zwrot dociera 2 czerwca!
Problemy z dostawą płyt - oczywiście mogły się zdarzyć. Ale czemu obsługa klienta działa "na odczep się pan", niczym w czasach socjalizmu (którego mam szczęście tylko trochę pamiętać ;) ). Nadzieją na wyższą jakość obsługi (lub upadek niereformowalnych ;) ) są platformy wymiany opinii (jak właśnie Opineo.pl - powyższe spowodowało, że będę korzystać z nich tak naturalnie, jak oczywistym jest sprawdzenie pozytywnych opinii o kontrahencie na Allegro. ;)