Ponieważ środek zimy jest fantastycznym powodem i czasem, by myśleć o lecie, rozpoczęliśmy przygotowania do Jachtowania 2009. Póki co zastanawiamy się nad terminem, a przede wszystkim - nad jednostkami oraz firmą czarterującą. Na pewno odpada zeszłoroczny armator - AZS w Wilkasach, który co prawda jest bardzo tani, ale i jakość jachtów i usług ma na niskim poziomie ;) (marudziłem trochę na nich po zeszłorocznym rejsie). Doświadczenia z nimi spowodowały, że łaskawszym okiem spojrzałem na Ahoj, od którego wynajeliśmy jachty 2 lata temu. Natomiast wizualnie (z obserwacji żaglówek, a w szczególności ich stanu) podobała nam się flota Bocianiego Gniazda i Mariny Bełbot. Niestety, ceny tej drugiej są dość zaporowe...

Wybór armatora to także w dużej mierze wybór jachtu - o ile Ahoj dysponuje wieloma modelami łódek, o tyle wybór w Bocianim Gnieździe jest już dość ograniczony. Na razie skłaniamy się do wyboru Antili 26 - jest w obu marinach. Nie wiecie może, czy będzie nam tam bardzo ciasno w 8 osób? ;)

Jeżeli macie (pozytywne! ;) ) doświadczenia z którąś z marin, a szczególnie jeżeli możecie polecić i armatora i jacht - będę wdzięczny za wszelkie sugestie! :)

4 komentarze

Już od około miesiąca na stronie Kortowiady widnieje termin tegorocznych Juwenaliów - od 14 do 17 maja, więc czas na tradycyjne stworzenie eventa na laście. :)

W zeszłym roku było tak:

i tak... (główny koncert):

A w tym roku będzie po raz 50! :) Do zobaczenia! ;)

4 komentarze

Miniblog

Gmail przywitał mnie dziś informacją, że mogę włączyć sobie skrzynkę Priorytety. A żeby się dowiedzieć co to, mogę obejrzeć filmik. Filmik fajnie przygotowany, po polsku, szkoda, że zamiast każdej literki "ł" jest literka "ą". ;-)

Swoją drogą: fajne narzędzie, ale wolę sortować samodzielnie na bieżąco. :D

Jeżeli grupka fanatyków religijnych potrafi zablokować działanie świeckiego państwa, na dodatek wbrew opinii Kościoła i harcerzy (to oni w dobrej wierze postawili krzyż, nie agresywne "mohery") to jest źle.

Polecam komentarz apb. Życińskiego.

Stwierdziłem, że to głupio, by po 6 latach mieszkania w Gdańsku wciąż nie być na Westerplatte (gdzie nigdy nie byłem). Wybrałem się na rowerze poleconą trasą: na Nowy Port (obok PGE Arena), promem przez Martwą Wisłę tuż koło Twierdzy Wisłoujście, skąd już niedaleko do samego Westerplatte. Polecam!

W Barcelonie jest gorąco :)

Zrzut z mapki połączeń gdańskiego lotniska.

Powered by Jogger.PL and Tarski · Ported by alberht · Modified by @lan || Valid: XHTML 1.1, CSS || RSS wpisy RSS miniblog RSS wszystko