Ponieważ środek zimy jest fantastycznym powodem i czasem, by myśleć o lecie, rozpoczęliśmy przygotowania do Jachtowania 2009. Póki co zastanawiamy się nad terminem, a przede wszystkim - nad jednostkami oraz firmą czarterującą. Na pewno odpada zeszłoroczny armator - AZS w Wilkasach, który co prawda jest bardzo tani, ale i jakość jachtów i usług ma na niskim poziomie ;) (marudziłem trochę na nich po zeszłorocznym rejsie). Doświadczenia z nimi spowodowały, że łaskawszym okiem spojrzałem na Ahoj, od którego wynajeliśmy jachty 2 lata temu. Natomiast wizualnie (z obserwacji żaglówek, a w szczególności ich stanu) podobała nam się flota Bocianiego Gniazda i Mariny Bełbot. Niestety, ceny tej drugiej są dość zaporowe...
Wybór armatora to także w dużej mierze wybór jachtu - o ile Ahoj dysponuje wieloma modelami łódek, o tyle wybór w Bocianim Gnieździe jest już dość ograniczony. Na razie skłaniamy się do wyboru Antili 26 - jest w obu marinach. Nie wiecie może, czy będzie nam tam bardzo ciasno w 8 osób? ;)
Jeżeli macie (pozytywne! ;) ) doświadczenia z którąś z marin, a szczególnie jeżeli możecie polecić i armatora i jacht - będę wdzięczny za wszelkie sugestie! :)
