Wczoraj zaskoczyła mnie kartka, którą powieszono obok innych obwieszczeń na drzwiach do mojego DSu.

Dlaczego tak? W budynku mieszka kilku Chińczyków studiujących na Wydziale Gier i Zabaw PG, którzy notorycznie... hm, no właśnie, czy ktoś jest w stanie upewnić mnie, że pani Portierka miała rację? :D W każdym razie podobno stwierdzono, że to jedyna metoda dotarcia do Chińczyków, bo oni po angielsku kiepsko, a po polsku ni w ząb. ;)
Ktoś może przetłumaczy? ;)
Właśnie na to liczę, bo tłumaczenie pani Portierki jest bardzo sensowne, ale spowodowało mój wybuch śmiechu. :D
A jakie jest owo tłumaczenie Pani portierki? ;)
"Proszę otwierać pralkę 2 minuty po zakończeniu prania". :DDD
LOL :D :D
no nie :D myślałem, że tak rozwinięty kraj nauczył swoich studentów obsługi pralek :P
Nauczył ich brutalnej siły, przez co zastanawiam się, czy uratuję moje pranie (tym razem urwali "otwieracz" na moim piętrze ;D).
Mnie natomiast ciekawi dlaczego wydziały zarządzania się nazywa Wydziałami Gier i Zabaw? :)
Podejrzewam, że od stopnia trudności i typu zajęć, jakie się tam odbywają. Wnioskuję to na podstawie opinii o WZiE PG. ;)
To faktycznie takie proste? Tzn. wiem, że spora część oblewa justowanie tekstu w Wordzie, ale... alee... złożyłem podanie, żeby zmienić wydział właśnie na zarządzanie, więc badam teren. ;)
Hmm... studenci z Informatyki idą tam np. aby nie musieć pić w przerwach między zajęciami na macierzystym kierunku :D I muszę przyznać - skuteczność tego sposobu jest niezwykle wysoka ;]
U nas się to nazywa OiZ (Orgia i Zabawa):
http://oizet.p.lodz.pl/oiz/
Hmm... czyli to nie będzie żadne wyzwanie. Trochę szkoda, ale z drugiej strony ja wcale studiować nie chcę. Są inne rzeczy, którymi chcę sobie komplikować życie.
@Zal: czy ja wiem, czy to akurat dobry powód a już na pewno wykonanie... :P
@zx: aż tak iśc na łatwiznę? :D
Wiesz co... ja mam naprawdę dużo ciekawszych zajęć, które do łatwych wcale nie należą, więc studia najchętniej bym sobie darował w ogóle, ale czego się nie robi dla rodziców, prawda? ;)
@zx: no to też jakieś uzasadnienie, lepsze niż Zala, ale mimo wszystko... :P
@alan: Ej... ale to było skuteczne rozwiązanie ;D Kiedyś całe dnie potrafiliśmy w Kwadratowej siedzieć :P
a teraz starość, nerki już nie te co kiedyś...
@Zal: i co, źle Ci było? :D
@Airborn: nerki jak nerki, ale jak wątroba nie lubi Kwadratu. :)
@alan: Ja tam nie narzekałem, ale jak portfel krzyczał ;D
@Zal: no tak, pójście na ekonomię niewątpliwie pomaga dowiedzieć się, jak okiełznać własny portfel. ;D
zejdźcie proszę z tematu portfeli, mój ostatnio coś strajkiem groził...
spoko, mój cały czas to robi.... Ale początek roku jest, nic dziwnego. ;)
albo jest tak późno albo nie kumam, co te znaczki znaczą :)
Komentarze