Z ciekawości poklikałem dalej w "czy wiesz, że...". Dość szybko moją uwagę przyciągnęła informacja:

Osoby niepełnosprawne mogą komfortowo korzystać z usług kolei. Zarówno pociągi PKP Przewozy Regionalne jak i PKP Intercity są przystosowane do ich potrzeb. Po szczegóły kliknij tu (oferta PKP Przewozy Regionalne) i tu (oferta Intercity)

źródło

Oczywiście, zaintrygowany kliknąłem. I jestem porażony ich przystosowaniem i bogactwem oferty. :P

EDITED: Jestem pod wrażeniem. Oprócz tej notki napisałem też maila do PKP. Dostałem odpowiedź, że oczywiście będzie poprawione... i jest. Brawo!

7 komentarzy

Strony PKP są mocno niespójne - sporo linków prowadzi "w kosmos" (w szczególności dotyczy do linków z portalu Kolej na Polskę prowadzonego przez PKP Intercity kierujących do głownej strony PKP Intercity). Jednak zawartość "Czy wiesz, że..." głównej strony PKP przypomina mi, że tylko winny się tłumaczy...:

Koszt zatrzymania pociągu na stacji Włoszczowa Północ oraz ponownego jego rozpędzenia pokrywa w całości tylko jeden kupiony bilet.

żródło

4 komentarze

Ponieważ anghan opisał już dość szczegółowo naszą wyprawę, skupię się tylko na najważniejszych punktach. ;)

Winni, odpowiedzialni, itd.

Kamila i anghan - organizatorzy
Gosia - dzięki Niej przeżyłem (choć nie bez urazów ;) ) i (chyba?) większość ludzi na stoku. Zniszczeń i uszkodzeń flory i fauny też nie zanotowano.

Dwie deski

Z dorzuconymi masakrycznie niewygodnymi butami i dwoma kijaszkami. Sprawiają mnóstwo frajdy, gdy tylko człowiek już umie nałożyć na sobie to wszystko i otrzymać przez dłużej niż minute równowagę, jednocześnie się poruszając. ;)

Niepokorna owocowość

Czyli soczek żurawinowy Tymbarku. Radosny opis na boku kartonika dał nam sporo radości w czasie jazdy pociągiem.

Atmosfera burdelu

...osiągnięta dzięki niezwykle gustownym czerwonym firankom w przedziale i tapicerką w takimże kolorze oraz mojej stopie wyciągniętej w stronę okna z korytarza do przedziału zagwarantowała nam prawie pusty przedział. Ciekawe, czemu starsze panie nie chciały się dosiąść? ;)

Gotowany kalafior

Reakcje ludzi na SMSa "Cześć, czy gotujesz dziś może kalafior?" potrafią być różne, ale zazwyczaj sprowadzają się do "co piłeś?"

Minister zdrowia ostrzega

...zbyt wiele godzin w pociągu negatywnie wpływa na psychikę. Co widać po powyższych punktach. ;)

Jest już ciemno

... a nam jest wszystko jedno i nucimy Feela. To było straszne - gdy udało mi się zapomnieć o tej piosence, to ktoś inny zaczynał ją nucić. Na szczęście po długim myśleniu i pomocy Googli udało nam się przypomnieć, jak brzmi ich druga znana piosenka. ;)
Na dodatek prawie udało nam się być na koncercie Feela. W tym wypadku prawie robi naprawdę olbrzymią różnicę, bo plotka zasłyszana na mieście nie miała w sobie krzty prawdy, a na scenie podobno wystąpiła Sofa (z gościnnym udziałem Wersalki i rapera Tapczana? ;o ).

Czajnik Piotruś

Niewątpliwą furorę w naszym pokoju wzbudził czajnik Piotruś. Byliśmy przekonani, że to nazwa modelu, ale nie! Piotruś nie chciał gotować aż mu się pogroziło lub pogmerało za uszkiem (w zależności od jego nastroju). Za to po wlaniu do niego piwa nie robił więcej problemów. Całkiem smaczny grzaniec z miodem nam wyszedł, mimo braku goździków czy innych przypraw.

Spłuczka

Intrygująca była spłuczka, która napełniała się tylko wtedy, gdy nikogo z nas nie było w pokoju. Wysnuliśmy teorię, że wtedy przychodzi pani i dolewa do niej wody. Gdy jednak anghan uderzył w spłuczkę, która nagle zaczęła napełniać się wodą, teoria została zmodyfikowana: pani zasypia za ścianą i trzeba ją obudzić, aby dolała wody. ;)

Pieniński Park Narodowy

Gdy po naciągnięciu sobie czegoś tam nie mogłem już jeździć, poszedłem na spacer do Parku Narodowego. Bardzo podobała mi się granica państwa - gdyby nie znaki, które nagle zaczęły być po słowacku, nie zauważyłbym. ;) Bardzo doskwierał mi brak aparatu fotograficznego - zrobiłem kilka zdjęć komórką (tak samo, jak następnego dnia w Szczawnicy), ale to nie to samo. ;) Po moim powrocie wszyscy byli rozczarowani, że nic im nie przyniosłem z wyprawy - ale najbliższa miejscowość byłą 3km od granicy, a niestety moje kuśtykanie nie pozwoliłoby mi wrócić na czas.

Na koniec...

Pozostaje mi podziękować za zarażenie narceniem - to naprawdę fantastyczna sprawa, choć z zadowoleniem stwierdzam, że jachcenie jest lepsze. ;) Oczywiście, to kwestia dyskusyjna, niemniej na pewno jachty wychodzą taniej. :D

9 komentarzy

- W sumie po co mamy przenosić indeksy z półeczki jednego wykładowcy na półeczkę drugiego? Powinna być jedna i każdy by się do indeksów na niej wpisywał...
- Właśnie! Przecież gdy jest księga kondolencyjna, to się ją wystawia, a nie nosi po wszystkich zainteresowanych. :)

Czyli na ETI pojawiły się pierwsze oceny. ;)

7 komentarzy

Olsztyn ma nową stronę. Zasadniczo dobra informacja - stara, niezwykle smętna i nic nie wnosząca w życie mieszkańca strona (link dostępny z nowej strony) była do niczego. Tylko czy nowa strona jest wystarczająco dobra?

Fakt, że strona jest .eu, nie .pl mogę zrozumieć - jest ten sam problem co w Katowicach. Wystarczy tylko zaoszczędzone pieniądze (duże pieniądze!) wydać na promocję adresu, a można osiągnąć znacznie więcej. Tylko czy jest co promować? Na razie na stronie informacji (ciekawych!) jest niewiele. Ale widać, że strona jest nowa i jest miejsce, by ją zapełnić. Można to zrobić wrzucając linki do nudnych artykułów o niczym, a można jak Gdańsk czy Gdynia zrobić miejsce, gdzie codziennie zagląda każdy mieszkaniec, by dowiedzieć się, co dzieje się w jego mieście, wejść do e-urzędu... Zaś turysta może dowiedzieć się, gdzie może pójść, gdzie zjeść, co zobaczyć.
Pewny jestem, że krótka informacja "czytaj dalej" o wydarzeniach kulturalnych i obszerna informacja wraz ze zdjęciem o zmianach personalnych do tego nie prowadzi. Tak samo umieszczenie "z ostatniej chwili" w miejscu, gdzie nikt nie zagląda ani w pierwszej ani nawet w 10 sekundzie wizyty.

Strona ma potencjał. Ale warto go wykorzystać, aby jedyne co da się powiedzieć o nowej stronie nie ograniczało się do "jest mniej smętnie". ;)

2 komentarze

Miniblog

Gmail przywitał mnie dziś informacją, że mogę włączyć sobie skrzynkę Priorytety. A żeby się dowiedzieć co to, mogę obejrzeć filmik. Filmik fajnie przygotowany, po polsku, szkoda, że zamiast każdej literki "ł" jest literka "ą". ;-)

Swoją drogą: fajne narzędzie, ale wolę sortować samodzielnie na bieżąco. :D

Jeżeli grupka fanatyków religijnych potrafi zablokować działanie świeckiego państwa, na dodatek wbrew opinii Kościoła i harcerzy (to oni w dobrej wierze postawili krzyż, nie agresywne "mohery") to jest źle.

Polecam komentarz apb. Życińskiego.

Stwierdziłem, że to głupio, by po 6 latach mieszkania w Gdańsku wciąż nie być na Westerplatte (gdzie nigdy nie byłem). Wybrałem się na rowerze poleconą trasą: na Nowy Port (obok PGE Arena), promem przez Martwą Wisłę tuż koło Twierdzy Wisłoujście, skąd już niedaleko do samego Westerplatte. Polecam!

W Barcelonie jest gorąco :)

Zrzut z mapki połączeń gdańskiego lotniska.

Powered by Jogger.PL and Tarski · Ported by alberht · Modified by @lan || Valid: XHTML 1.1, CSS || RSS wpisy RSS miniblog RSS wszystko