Po dzisiejszym przebudzeniu się postanowiłem rozpocząć Nowy Rok dość nietypowo, bo... porządkując (choć wyszło i tak przeglądanie ;) ) szuflady w moim domowym biurku - do których od dłuższego czasu tylko "dopychałem" rzeczy, które akurat trzeba było gdzieś schować. Poza olbrzymią ilością bajzlu (w tym: mnóstwo kabli i kabelków, druciki do zawiązywania torebek, rozmontowany (i niekompletny) dysk, ponad 50 zużytych CDromów i trochę mniej podkładek pod piwo (które z sentymentu wziąłem do Gdańska ;) ), starej gumki na wentyl do roweru, ) znalazłem takie skarby jak notatnik z numerami telefonów używany przeze mnie w podstawówce, test na możliwość uzależnienia od alkoholu (tak, tak, obok podkładek leżał :P) i identyfikator na 1 duży zlot Histmaga w Krakowie. Mniam! ;)

PS 1: Zeszłoroczna pierwsza trójka na Topie Wszech Czasów Trójki znacznie bardziej mi odpowiadała. ;)

PS 2: Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!