Jakoś strasznie bawi mnie tytuł tego newsa - daje sporo możliwości interpretacji w kontekście "normalności" na PKP. ;)
Wczoraj jechałem osobowym Katowice-Sędziszów. Pociąg nie jechał normalnie, bo na stacji końcowej był punktualnie według zegara na stacji (a wg mojego miał minutę spóźnienia). Nie wiem czy to normalne, bo zazwyczaj już w Sosnowcu pociąg był opóźniony 15 minut.
Jap. „Normalnie” to by było, gdyby już planowo nie jechał (stał) 10 minut dłużej…
Rozbawiłeś mnie tym newsem :D
Komentarze