Już wczoraj dziwnie się zachowywała. Ale dziś... mam na śniadanie mrożonego pomidora i mleko w kostkach.
To na pewno sprawka Duke'a! :D
A to, że pomidor mi sie *połamał*, to krowy? :D
Kto ją tam wie, może to jakaś nowa "zabawka"? ;)
Moja nie chce mrozić, ani nawet chłodzić, więc nie wiem kto ma gorzej. Jak tak dalej pójdzie, to jutrro będę miała zielone kanapki na zajęcia :P
Komentarze