A mówili - nie symulować. Ale brać studencka radziła: jeżeli symulacja* zadziała, to na laborce układ może zadziała, inaczej nie ma szans. I co? O 15 był gotowy sensowny projekt. Do 3 w nocy siedzieliśmy (laborki są w parach) i testowaliśmy różne projekty, dopiero wtedy sprawdziliśmy jakość symulacji - nawet przerzutnika R'S'** mnie potrfiło poprawnie zasymulować...

P.S.1 Sprzedaję projekty - przez te 12h powstało ich co najmniej kilka ;).

P.S.2 Przepraszam za poprzednie powiadomienie o wpisie.

* - symulacja w programie Electronic Workbench, do testowania układów cyfrowych.
** - dwie połączone wyjście-wejście bramki NAND - czyli dość prosty układ ;).