Dzisiejszą nagrodę za najgłupsze wymaganie dostaje koleś, który przyszed do fryzjera, by poprawić sobie baczek. Fryzjerkę tak rozwaliła ta sytuacja, że po 5 minutach tumaczenia mu, że wygląda, jakby godzinę temu wyszedł od fryzjera, poprawiła mu ten baczek i nie biorąc pieniędzy wyprosiła ;-).