Metrologia zbliża się do końca, z elementów oscyloskopu zdążyliśmy omówić lampę elektronową i wzmacniacz, nagle dr. Hoja kładzie (odwrotnie) na rzutnik schemat całego oscyloskopu ("nieco" bardziej skomplikowany wizualnie). Szum na sali, kiedy wykładowca stara się położyć schemat poprawnie słychać głos z głębi sali "ale nam jest obojętne, którą stroną". Hoja tak się zniechęcił, że powiedział jeszcze tylko kilka zdań i nas puścił ;-).
Z innych rzeczy kobita od angielskiego mówiąca "możecie użyć struktury łysz" sprawdziła nasze testy. Podzielili nas na 3 poziomy zaawansowania (biorąc pod uwagę poziom testu - całkiem sporo :P), wolę nie wiedzieć, na czym anglik będzie polegał ;-). No i znowu dziś po wykładzie odbył się wyścig "kto pierwszy do biblioteki" - załapałem się chyba na 3 książki ;D.
Z innych rzeczy kobita od angielskiego mówiąca "możecie użyć struktury łysz" sprawdziła nasze testy. Podzielili nas na 3 poziomy zaawansowania (biorąc pod uwagę poziom testu - całkiem sporo :P), wolę nie wiedzieć, na czym anglik będzie polegał ;-). No i znowu dziś po wykładzie odbył się wyścig "kto pierwszy do biblioteki" - załapałem się chyba na 3 książki ;D.
Komentarze