Zostałem wyciągnięty na "Upadek", historię ostatnich dni Hitlera. Mam mieszane uczucia. Jeżeli miałbym traktować to jako "zwykły" film, to ocena bardzo niska. Powolna akcja, nuda. Traktując natomiast "Upadek" jako dokument (choć nie jestem pewien, czy można... ale raczej tak, w końcu każdy dokument ma w sobie odrobinę fikcji) mogę powiedzieć: porażający. Mniejsza o wybuchy - Amerykanów na tym polu nikt nie pobije, ale kamera pokazująca obrazy: szpital, w którym odkraja się dłonie i stopy zwykłą piłą, leżąca w piachu głowa, mordowanie własnych dzieci, strzał w usta...
najbardziej do gustu przypadły mi odkrajane dłonie i stopy...he he no tak ,nie ma to jak realizm....Pozdrówka
Komentarze