Chyba tylko ja potrafię pomylić + nieskończoność z - niesk. (dzięki czemu otrzynuje się trudniejszy przykład) oraz uprościć poprawną odpowiedź na taką, która jest zła...
Hah, mi na ćwiczeniach z matematyki też się coś takiego udało. Nie jesteś sam ;) To było chyba przy granicach funkcji.
Komentarze