Co prawda trudno powiedzieć, by moi wykładowcy rzucali taką ilością świetnych "tekstów" jak np. Czajny, ale dziś im się jakoś zebrało. I tak, na ćwiczeniach z fizyki, dr Tyrzyk podczas robienia zadania o pewnym kamieniu:
- "To jest takie g, które wszędzie tylko czyha na kamień" - na pytanie, co to jest g.
- "Odwróć równanie względem prostej prostopadłej do znaku równa się".
- w zasie liczenia wektorowo czasu pada pytanie po co nam to - "Po to, by dostać potem 10 punktów".
Natomiast dr Nowicka tuż przed przerwą: "Może już po przerwie, ale przed przerwą, powiem...".
- "To jest takie g, które wszędzie tylko czyha na kamień" - na pytanie, co to jest g.
- "Odwróć równanie względem prostej prostopadłej do znaku równa się".
- w zasie liczenia wektorowo czasu pada pytanie po co nam to - "Po to, by dostać potem 10 punktów".
Natomiast dr Nowicka tuż przed przerwą: "Może już po przerwie, ale przed przerwą, powiem...".
Komentarze