Kilka godzin temu wróciłem z jaskiniowego zlotu we Wrocławiu. Byo bezsennie i bezplanowo, czyli fantastycznie :D. Jeszcze raz wielkie dzięki dla Gospodarzy oraz tych, którzy napisali dużo dokładniejsze relacje.
Mi pozostaje chyba tylko skądś wytrzasnąć kasę na Opole :-).