W najnowszej "Polityce" jest ciekawy artykuł na temat sprawy Polska vs. konsorcjum Eureko. Mnie najbardziej zastanawia fakt, że z efektów naszej obrony rząd chce rozliczać opozycja - "i to surowo" (Kaczyński, za jakimiś wiadomościami). Tylko że umowy, za które teraz staniemy przed Instytutem Arbitrażowym, podpisała właśnie poprzednia "ekipa", a potem próbowała je zerwać, co jest bezpośrednią przyczyną sporu. Nie ma to jak odpowiedzialność...
Ale o co chodzi? ;)
Raptem o kilka milionów euro ;).
Bedom sie loły harnasie? ;) Ech ci politycy, króla nam trza!
Komentarze